Najpierw był jeden kask. Potem doszedł kask dla pasażera, lżejszy na lato i stary, którego szkoda wyrzucić. Stoją na półce, na skrzyni z narzędziami i na siedzeniu motocykla, a przed każdą trasą szukasz tego właściwego. Wtedy zaczynasz rozglądać się za szafką na kaski motocyklowe, która pomieści je wszystkie.
Przy jednym kasku wystarczy uchwyt na ścianie, o czym pisaliśmy we wpisie uchwyt na kask motocyklowy na ścianę. Tutaj zajmujemy się garażem, w którym kasków jest kilka, a każdy ma swoje rękawice, kominiarkę i interkom. Nie szukasz już jednego miejsca, tylko układu, który ogarnie wszystko naraz.
Szafka na kaski motocyklowe dla dwojga
Kask pasażera zwykle ląduje tam, gdzie akurat jest wolne miejsce. Wyciągasz go raz na kilka tygodni, więc zbiera kurz, a rękawice do niego giną gdzieś w kartonie. Kiedy wreszcie jedziecie razem, pierwsze dziesięć minut spędzacie na szukaniu.
Szafka daje każdemu kaskowi stałe miejsce w jednym punkcie garażu. Twój stoi obok kasku pasażera, a rękawice i kominiarki leżą przy nich, nie w innym kącie. Wychodzicie we dwoje i bierzecie wszystko z jednej ściany.
Dokładasz, gdy trzeba
Kolekcja kasków rzadko kończy się na dwóch. Za rok dojdzie kask na tor albo dziecko zacznie jeździć z tobą na krótkie trasy. Miejsce, które urządzasz dziś, powinno przyjąć to, co pojawi się później.
Meble RIDESPINE składasz z profili aluminiowych, więc szafkę na kaski postawisz w jednej linii z regałem na koła i kufry albo ze stołem warsztatowym. Gdy kasków przybędzie, dokładasz kolejny moduł zamiast zaczynać od nowa. Podłoga zostaje dla motocykla, a każdy kask ma swoje miejsce od pierwszego dnia sezonu.

