Przejście w twoim garażu jest na tyle szerokie, że mieścisz się w nim bokiem obok motocykla. Kask stoi na półce przy drzwiach i zahaczasz go łokciem za każdym razem, gdy idziesz po klucze. Raz spada na posadzkę, raz zsuwa się na siedzenie.
W wąskim garażu kask potrzebuje miejsca, które nie wchodzi ci w drogę. Ogólne zasady opisaliśmy we wpisie jak przechowywać kask motocyklowy. Tutaj zajmujemy się jednym: uchwytem na kask motocyklowy, który wisi na ścianie i zajmuje tyle miejsca, ile sam kask.
Kask na kopule
Prowizoryczny wieszak zwykle trzyma kask od środka. Hak albo kołek wchodzi pod wyściółkę, a cały ciężar skorupy opiera się na jednym jej fragmencie. Po kilku tygodniach czujesz to przy zakładaniu, bo kask leży na głowie inaczej niż wtedy, gdy był nowy.
Wieszak pionowy P i uchwyt UK działają inaczej. Kask nakładasz na kopułę, podobnie jak na głowę. Nic nie wbija się w wyściółkę i nic jej nie dociska, więc po zimie zakładasz kask, który leży na głowie tak samo jak jesienią.
Ściana zamiast półki
Uchwyt na ścianie nie zabiera przejścia. Mijasz motocykl bez obracania się bokiem i bez pilnowania łokci. Po jeździe odwieszasz kask w miejscu, w którym zdejmujesz rękawice, i nie odkładasz go już nigdzie indziej.
Jeśli masz kilka kasków albo chcesz chronić je przed kurzem, lepszym wyborem będzie szafka na kaski motocyklowe. Przy jednym kasku i wąskim przejściu wystarczy wieszak P albo uchwyt UK. Zaczynasz od jednego miejsca na ścianie, a drugie dokładasz, gdy w garażu pojawi się kolejny kask.

