Meble garażowe kupuje się zwykle raz i na zawsze. Mierzysz ścianę, wybierasz zestaw, a potem przez lata układasz sprzęt tak, żeby pasował do mebla — zamiast odwrotnie.
Nasze szafki stoją na profilach aluminiowych w systemie T8. To znaczy, że każdy element jest skręcony, a nie spawany, i że każde połączenie da się rozkręcić kluczem imbusowym.
Łączą się w ciąg
Moduł z kaskami i moduł z wieszakiem postawione obok siebie zajęłyby 105 centymetrów ściany i wymagały ośmiu pionowych profili. Złączone dzielą środkową kolumnę: 102 centymetry i sześć profili.
Efekt jest nie tylko cenowy. Zestaw wygląda jak jeden mebel, a nie jak dwie szafki dosunięte do siebie — bo konstrukcyjnie nim jest.
Rosną razem z garażem
Dokupujesz moduł i dokładasz go z boku. Przenosisz półkę wyżej, bo kupiłeś wyższe buty. Zdejmujesz jedną, żeby powiesić drugą kurtkę. Wszystko to jest kwestią odkręcenia kilku śrub, nie kupowania nowego mebla.
Ten sam rowek T8 przyjmuje osprzęt, który już produkujemy: uchwyty, wieszaki, haczyki, półki narzędziowe. System nie kończy się na tym, co dziś jest w katalogu.


