Wymieniasz koła na sezon albo zostawiasz drugi komplet na tor. Zdjęte opony lądują w kącie przy drzwiach, oparte o ścianę obok kanistra i grzejnika olejowego. Wiosną guma ma drobne pęknięcia na boku, a bieżnik jest spłaszczony od jednej strony.
Opona nie zużywa się tylko od jazdy. Starzeje się od światła, ciepła, ozonu i oparów, a odkształca od złego ułożenia. Jeśli motocykl zimujesz według wpisu jak przygotować motocykl na zimę, tutaj zajmiemy się tym, co zostaje obok niego.
Pionowo czy poziomo
Opony bez felg trzymaj pionowo, obok siebie, i co kilka tygodni obróć każdą o ćwierć obrotu. Ułożone w stos bez felg gniotą się pod własnym ciężarem, a najniższa traci kształt stopki.
Koła na felgach możesz powiesić albo położyć płasko, jedno na drugim, najlepiej nie wyżej niż kilka sztuk. Nie stawiaj kompletnego koła długo na jednym punkcie bieżnika. Spuść też trochę ciśnienia, ale nie do zera.
Chłód, ciemność i jedna ściana
Gumie służy chłód, sucho i brak słońca. Trzymaj opony z dala od okna, grzejnika, spawarki i silników elektrycznych, które wytwarzają ozon. Paliwo, olej, rozpuszczalniki i smar do łańcucha postaw na innej półce, nie pod oponami.
Najwięcej porządku daje stałe miejsce. Regał R mieści komplet kół i kufry na jednej ścianie, więc nie musisz ich przestawiać przy każdym wjeździe do garażu. Podłoga zostaje wolna dla motocykla, a ty wiosną bierzesz koła z jednego miejsca.

